C L X I V

Autor: Bogumiła Czesława Olaniecka, Gatunek: Poezja, Dodano: 01 stycznia 2013, 02:33:26, Tagi:  poezja literatura

 

Dzwonią dzwony w głowie

Ciężkim bólę pragnę pobłądzić

W świecie kolorowych marzeń

 

Fałsz faworyzmu zamyka światło twórcze

Gdybym mogła

Prezkroczyć mur

Udowodnić swoją siłę rozmaitością

Zrzucić namiętności

 

Błądzę

Czekając, aż płomien serca rozbłyśnie

O losie

Czy potrafię jeszcze walczyć

Zmagać się z życiową farsą

Czy znajdzie się ktoś

I przeniesie mnie przez wszystkie kałuże życia.

Komentarze (17)

  • A ile ważysz?
    :)

    • Ir _
    • 01 stycznia 2013, 02:40:05

    Ja , Cię przeniosę...tylko trak nie pisz.

    • Ir _
    • 01 stycznia 2013, 02:40:26

    *tak

  • Ja mogę tylko przy pomocy Irenki, bo nie jestem za silna.

    • Ir _
    • 01 stycznia 2013, 03:06:33

    łoj, nie dam radę....:)

    • Ir _
    • 01 stycznia 2013, 03:07:43

    .....dyba ,że zgasną " ponienie serca".

    • Ir _
    • 01 stycznia 2013, 03:08:03

    *chybA

  • Staraj się! :)

    • Ir _
    • 01 stycznia 2013, 03:41:40

    .....ponnad moje siły...ufff.

  • Irenko, nie wykręcaj się! Obiecałaś, to nieś! Bogusia nie jest taka ciężka!

    • Ir _
    • 01 stycznia 2013, 04:05:56

    opfff...nonnn...nie da rady...ja mam tylko 158m wzrostu....no bez jaj...

  • No to już :) Przeniosłyśmy Bogusię w noc sylwestrową przez kilka kałuż, a teraz spójrz, Irenko, jak jej dobrze w łóżku, pod kołderką :) Śpi sobie :) Niech śpi :) Jak się obudzi i wyjrzy przez okno, zobaczy czyste niebo, kiwające się na wietrze ozłocone, błyszczące gałęzie drzew i uśmiechnie się do nowego dnia :)
    Całą drogę, gdy ją niosłyśmy, przeskakując kałuże, zastanawiałam się, dlaczego Bogusia nic nie mówi, nie odzywa się do nas. A ona nawet nie słyszała tych wszystkich jęków i pokrzykiwań, spała, ukołysana na naszych rękach :)
    Niech Ci się szczęści, Bogusiu, w nowym Roku :)

    • M G
    • 01 stycznia 2013, 11:53:55

    jestę grafomankę ;_;

  • Owszem, a do tego wiersz mam jakieś zastrzeżenia, choćby za płomień serca, który ma rozbłysnąć, ale ogólnie za czekanie na nie wiadomo co, miast większego życiowego zaangażowania, a nawet ryzyka. Ironią tego wiersza jest to, że autorka/bohaterka wiersza robi problem z kałuż życia, jakie przed każdym człowiekiem są (chcąc nie chcąc) do przejścia. Chociaż sama puenta, ale jak dla mnie, bardziej w wydźwięku ironicznym/satyrycznym jest dość, a nawet specyficznie wymowna.

  • ...ukołysana na na na na naszych rękach...
    Piękny poranek :)))

  • * południe!
    :)


  • Dziękuję...............

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się